Słonecznie 7°C

Aktualności

Gotowi na śnieg i lód

Zima jak dotąd nie zaskoczyła gminnych drogowców. Miejskie Zakłady Komunalne monitorują stale zmiany pogody i niezwłocznie reaguje na opady śniegu lub oblodzenie dróg.

Do realizacji zadania zimowego utrzymania gminnych dróg gminna spółka przygotowywała się już od września. Zakupiono 85 ton soli oraz odpowiednią ilość żwiru do posypywania dróg. Spółka pozyskała też nowy pług do śniegu, oraz nową piaskarkę. Obecnie do akcji MZK jest w stanie wysłać trzy zestawy do odśnieżania dróg, oraz cztery zestawy do posypywania dróg piaskiem i solą.

W czasie poprzedniej Akcji Zima MZK zużyło 150 ton piasku do posypywania gminnych dróg. Wtedy pierwszy wyjazd piaskarek miał miejsce 28 listopada. Pierwszy wyjazd w ramach tegorocznej Akcji Zima pojazdy MZK wykonały w nocy z 11 na 12 grudnia 2017r.

Miejskie Zakłady Komunalne  w Witnicy stale monitorują  pogodę i jeśli robi się ślisko piaskarki i pługi ruszają do  posypywania dróg już od 5 rano, by wszyscy mogli bezpiecznie dotrzeć do pracy i szkoły. W poprzedniej Akcji Zima, co zostało zauważone przez wielu mieszkańców, utrzymanie zimowe dróg gminnych zrealizowane zostało na wysokim poziomie i zawsze na czas.   W tym roku drogowcy również działają skutecznie i na czas.

Warto podkreślić, że skuteczność Akcji Zima zależy od ogromnego wysiłku pracowników witnickiego MZK. Sprzęt, którym dysponowała w ubiegłym roku Spółka, był mocno wyeksploatowany i jego wiek nierzadko sięgał kilkudziesięciu lat. Utrzymanie urządzeń w sprawności wymagało wiele prac warsztatowych. Nierzadko po powrocie z porannego posypywania dróg piaskarki lub ciągniki, które uległy awarii trafiały na warsztat. Mechanicy przystępowali do napraw, które często kończyły się tuż przed północą, a sprzęt ponownie wchodził do akcji już o piątej rano. W związku z tym w 2017 roku zapadła decyzja o zakupieniu nowego ciągnika, piaskarki i pługa śnieżnego. Część z urządzeń udało się wymienić na nowe, ale z powodów finansowych nie da się w ciągu jednego roku zakupić więcej sprzętu, a cały proces unowocześniania musi być rozłożony na kilka lat.

(fot. Mirosław Sztogryn)